-Mam 31 lat. Mieszkam legalnie. Jestem tu zameldowana. Mam psa, Romka. Mój mąż zmarł w skutek poparzeń. tak, pół roku temu spaliła nam się chata. Ja uciekłam a jemu kazałam czekać,bo był goły,w wannie siedział.
Uzyskałam wyższe wykształcenie. Doktor Filozofii. Teraz mój obecny partner buduje mi dom. Spodziewam się dziecka. Urodzę pogrobowca.Wiem że będzie to syn. Pierworodny mój syn.
Pan Michał ,konkubent Pani Niemczyk, nosi sam pustaki i zaprawę.
Czy narzeka pan na obecny stan rzeczy?
-Nie. Moje poprzdnie partnerki były jeszcze gorsze.Obecna jest piękna,mądra i mam z nią syna.
- Czy wie pan że pańska konkubina miała wcześniej męża?
-Oczywiście,ale Beatka nie utzymywała z nim kontaktów płciowych.
-To skąd w jej łonie od ośmiu miesięcy dziecko?
(Pan Michał wskazał oczywiste miejsce w swoim ciele)
-Jak to?
-Proszę Panią Redaktor,ja i Beata Niemczyk utrzymujemy kontakt już od liceum.
-Pańska konkubina twierdz inaczej
-Proszę powiedzieć,jak wygląda sytuacja z pani konkubentem?
-Jest silny,przystojny i podobam mu się.
-A jak sie państwo poznali?
-Miałam wtedy doła.Rozumie pani, pogrzeb. Jeszcze przed stypą.Szłam właśnie z cmentarza a właśnie widziałam jak szedł po drugoiej stronie ulicy Michał,musiałam go poznać,więc zapytałam go o drogę do lokalu "światełko".POwiedziałam żeby mnie tam zaprowadził,a jak już znaleźliśmy się u drzwi,zaprosiłam go. Rodzinie przedstawiłam Michała jako przyjaciela mojego zmarłego męża.
Tak też później zaprosiłam go do mojego namiotu,na miejscu dawnego domu. Tak Michał wpadł na pomysł budowy nowego budynku.
-Pani konkubet inaczej mówił.
-Proszę go nie słuchać,jest pisarzem i zawsze lubi wymyślać romantyczne historie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz