Pan Zbigniew ma 53 lata. Przez całe życie pracuje w urzędzie pocztowym. Wszystkie jego współpracowniczki to kobiety. Cudownie,prawda?
Otóż nie. Pan Zbigniew przeżywa codzienną gehennę...
W maju 1978 roku Zbyszek zaczyna pracować na poczcie,przy okienku.Rodzina nie jest zadowolona.Jednak Zbigniew nadrabiał aparycją,nietuzinkową, szalenie atrakcyjną. Nietrudno jest zgadnąć że pan Zbigniew od 27 lat jest żonaty,z jedną ze swoich współpracowniczek. Żona pana Zbigniewa już nie jest pracowniczką poczty,od kilkunastu lat zajmuje się wyłącznie domem.
Na czym więc polega DRAMAT pana Zbigniewa?
Zbigniew jest elokwentnym,dobrze wychowanym mężczyzną. Dobrze zbudowany jest obiektem westchnień...
Lecz nie tylko!!!
Kobiety które otaczają Pana Zbigniewa często zlecają noszenie paczek,wchodzenie na drabiny i inne czynności wymagające krzepy.Pan Zbigniew nie śmie odmówić. To było by niegrzeczne.
Niestety wszystko wymknęło się spod kontroli... Pan Zbyszek zaniedbuje własną pracę na rzecz pomocy bezradnym koleżankom. Grozi mu zwolnienie....Pan Zbigniew nigdy nie stał przed tak wielkim dylematem. Drży na myśl o zwolnieniu ,jednak drży też na myśl o zaniechaniu pomocy koleżankom. Gdyby go zwolniono on i jego rodzina zostałaby bez dochodów. Jeżeli jednak przestałby pomagać i został w pracy,koleżanki by go znienawidziły i jego praca stałaby się koszmarem.
łał, jaka metafora
OdpowiedzUsuńpan zbigniew = pan wojciech?
OdpowiedzUsuń